U mnie są takie upały, że to głowa mała, pierwsze opalanie mam za sobą, niestety tylko mogłam sobie pozwolić na pół godzinki. Kojarzycie skądś ten print na spódniczce?
Tak, przerobiłam ją z sukienki ;-) Niestety jak zresztą widziałyście była bardzo krótka, więc by nie leżała w szafie, obcięłam górę, ładnie podszyłam, wszyłam zip, zwęziłam robiąc zakładki i nie muszę kupować nowej.
Do tego założyłam koronkowy top, idealnie dopasowuje się do ciała, bez zbędnej biżuterii w formie naszyjnika- pasek nadrabia :-)
* * *
W następnym poście będzie obiecany Haul. Miałam problemy z montowaniem, filmik wyszedł za długi, teraz już to ogarnęłam, ale niestety program Movie Maker strasznie długo zapisuje filmiki i będziecie musieli poczekać, zostawiam laptopa włączonego na całą noc, żeby się zapisał. Eh ten program mnie wykończy nerwowo...
U Was też tak upalnie? Miłego wieczoru!
TOP- KLIK;
SPÓDNICA- CHOIES, DIY;
BUTY- LUBIEBUTY (Podobne TUTAJ)
TOREBKA- CHOIES;
PASEK- ALLEGRO;
ZEGAREK- KLIK;
Zapraszam na mojego instagrama, niestety teraz jestem mniej na bieżąco z Wami, z powodu zepsutego aparatu w telefonie :


















