piątek, 24 kwietnia 2015

SINSAY LUCKY 99

Co tam u Was Kochani?! :-)
Ja mam za sobą dwa pracowite dni, wykorzystałam piękną pogodę, na którą czekałam bardzo długo.
Wykonywałam zdjęcia przeróżnych ciuchów do sklepu, jak dobrze pójdzie będzie post o tym, bądź podam Wam link byście mogli pooglądać efekty pracy :)

Teraz może coś o zdjęciach, outficie... 
Prosto, wygodnie, w stonowanych kolorach. Troszkę na sportowo. Połączenie pudrowego różu, z melanżem i szarością. Bardzo lubie koszulki z nadrukami w stylu "college". 
 Niestety ostatnio aparat odmówił mi posłuszeństwa. A o co dokładnie chodzi? Kiedyś zdarzyło się, że nie chciało wyłapać ostrości, zmieniłam ustawienia (pomiar ostrości, tryb wyboru pola ostrości itp), musiałam całkiem przypadkiem zmienić również inne ustawienie. Światło całkiem się zepsuło i po prostu zdjęcia wychodziły "spalone".. Męczyłam się tak ponad tydzień. Aż w końcu wczoraj, przy większej ilości robionych zdjęć zaczęło mnie to denerwować. Znów były problemy z wyłapaniem ostrości. Pogrzebałam, pogrzebałam i w końcu jest tak jak powinno, czyli po staremu :)
Niestety nie chciałam powtarzać już sesji (zdjecia jeszcze na złych ustawieniach). Aż takie złe nie są dlatego też je publikuje :)

Wysyłam buziaki! :-*






















NARZUTKA- NETMODA;
BUTY- PANTOFELEK24;
KOSZULKA- SINSAY;
TOREBKA- MIZENSA;
OKULARY- MISSWISH;
SPODNIE:
SZARE- TOP SECRET;
Z DZIURAMI- TALLY WEIJL;

niedziela, 19 kwietnia 2015

WHITE, BLACK & BEIGE

Pomimo paskudnej pogody uparłam się i jest dzisiaj nowy post. Trochę mnie zmoczył deszcz, jednak stwierdziłam, że jeśli dziś nie zrobię zdjęć, to będę tak odkładać, odkładać aż minie tydzień. 
Oglądaliście prognozy pogody? Szczerze mówiąc nie do końca wierzę w te ich zapowiedzi, nie mniej jednak załamuje mnie to co sie dzieje za oknem... Zamiast cieszyć się wiosną, wysoką temp. oraz słońcem, chodzić na spacery- siedzę w domu z Brajanem i nie wiemy co ze sobą zrobić. Szkoda, że w tym roku pogoda nas nie rozpieszcza.. :(

W dzisiejszym outficie w końcu zaskoczę Was wysokim obcasem! Kochane, jak je założyłam to powiem szczerze, że zapomniałam jak się chodzi w tak wysokich butach.. Kiedy urodziłam zdecydowanie odstawiłam wysoki obcas na bok, zwłaszcza kiedy maluch podrósł i trzeba za nim biegać itp. :) Stawiam na wygodę. Wcześniej bardzo często nosiłam wysokie buty. 
By nie zapomnieć o kobiecych, sexownych butach zaopatrzyłam się w klasyczne beżowe czółenka. Są świetne, aczkolwiek muszę dokupić wkładkę silikonową na tył bucika- troszkę stopa "lata" :)
Połączenie jest klasyczne, czerń + biel. A by optycznie wydłużyć nogi założyłam czółenka w beżowym odcieniu skóry. Równie dobrze sprawdziłyby się tutaj zwykłe jasne jeansy. Zdecydowałam się na kolor czarny, ponieważ w ostatnim czasie zbyt dużo tego jeansu i chciałam założyć coś innego.
Pomimo, iż legginsy są czarne mam wrażenie że mnie pogrubiają :D Często mam tak z czarnymi spodniami.. 

Życzę Wam miłej końcówki weekendu :-*





















ZAKIET- KLIK;
LEGGINSY- PAULO CONNERTI;
TOREBKA- MANZANA;
BUTY- LABOTTI;
BLUZKA- KLIK;