czwartek, 6 października 2016

Morelowy akcent na sportowo.



Dziś prócz standardowej gadki o stylizacji, co na sobie mam, co pasuje, co się łączy blabla.. Chciałabym poruszyć coś co spotykam w sumie codziennie- mając kontakt z ludźmi. Często tylko stoję i obserwuję w jaki sposób ludzie zachowują się względem innych osób, m.in także mnie. W sieci każdy daną osobę interpretuje po swojemu. Dla wielu byłam, czy tam jestem pustą laleczką, która "zaliczyła wpadkę" już nie wspominam o tekstach na temat wyglądu, bo to nieistotne- uogólniłam. Tak naprawdę kilka lat temu te słowa nie przeszłyby mi przez klawiaturę laptopa. Od zawsze byłam wrażliwym, kruchym człowiekiem. Sytuacje jakie spotkały mnie w życiu, nauczyły mieć twarde tyły. Czytając hejt, nie patrzę na treść jaką chciał przekazać mi autor a to jakim musi być smutnym i zakompleksionym człowiekiem.. serio jakim trzeba być typkiem, by życzyć np obcej osobie wypadku, nie wspominając o obrażaniu niewinnego dziecka? To my jesteśmy autorem własnych emocji i powinniśmy nad nimi panować. Nie można dać się manipulować słowami, by ktoś miał na nas tak ogromny wpływ. Olać to i iść dalej. Kiedyś było dla mnie niemożliwym. Dziś machnę ręką i się głupio uśmiechnę. Czuję, że dzięki temu iż emocje chowam przy obcych do kieszeni jestem level wyżej.
 Napiszę Wam tak, nie płaczcie kiedy spotka Was trudna sytuacja, wydaje się że bez wyjścia. To takie upadki uczą nas i dzięki nim jesteśmy bardziej dojrzali, patrzymy innym okiem na świat. Może niektórzy myślą, że co ja wiem o życiu, skoro gówno przeszłam kończąc za równy miesiąc 22lata - dopiero patrząc na datę sobie to w tym momencie uświadomiłam haha :)) Każdy w życiu przeszedł coś co go cholernie zmieniło, nieważne ile mamy lat, ile przeżyliśmy i w którym momencie życia jesteśmy. Dlatego nie powinniśmy oceniać z góry innych i nawet jeśli ktoś to robi- bądźmy lepsi. Zazwyczaj to, co puścimy w świat, do nas wraca. A plotki, to co inni mówią czy też "opinie" (użyłam cudzysłowia ponieważ wiele osób dzisiaj uważa iż hejt, obrażanie to tylko i wyłącznie jego opinia a my zbyt wysoko sramy niż dupę mamy nie zgadzając sie z tym) nie jest nawet w 80% tym co myślą. Niektórzy tak są zbudowani by krzywdzić innych, psychicznie wyżywać się za to, że nie wyszło im coś, np danego dnia. Celowo chcą komuś sprawić przykrość, a gdy tylko zobaczą w odwecie nasze emocje, czują się wygrani. Nie traktujmy takich ludzi jako wrogów- a osoby które pomogły nam uczyć się żyć, panować nad emocjami i oddzielać relacje z najbliższymi, a obcymi dla nas ludźmi. Po prostu być silniejszym człowiekiem.
Nie wiem czy każdy zrozumiał moje przesłanie, nie jestem dobra w te klocki, by pięknie wszystko ująć w słowa, pomimo że zawsze na Polskim z wypracowania czy rozprawki miałam dobre stopnie... :D Chciałam tak po prostu zostawić w tym poście cząstkę siebie, dodać coś od siebie i Wam dać chwilę na przemyślenia, by wyciągnąć kilka wniosków z sytuacji jakie spotykają każdego z nas.
Dajcie znać, czy podobają Wam się takie "rozkminy"!

A co do stylówki.. już zapomniałam jak pięknie pastele prezentują się na zdjęciach. Połączenie pięknego morelowego koloru z szarym plus białe dodatki. Zestaw idealny na spacer, czy szybkie zakupy. Uwielbiam tak śmigać z małym na spacery.. Fryzura dopasowana również w klimat, ponieważ jest najwygodniejszą jaką znam.

Do następnego, widzimy się w komentarzach.












Top- Cropp, Legginsy- Pepco (podobne TUTAJ), Bluza- Pull&Bear (podobna TUTAJ), 
Buty- Renee*klik, Plecak- Bershka*klik .


wtorek, 4 października 2016

Beige outfit


Czas na jesienne stylizacje. Poniosło mnie, nie zrobiłam nawet must have na jesień, ale może jeszcze nie jest za późno i chcielibyście zobaczyć na co jeszcze poluje? Dajcie koniecznie znać! Przy okazji wybierając się na zakupy zabrałabym Was ze snapchatem, pokazała co mi się najbardziej podoba. Szczerze zdradzę, że prawie nigdy nie mierzę. U mnie zakupy to maksymalny spontan i dodajmy do tego czas, którego nigdy nie mam wiele. Jednak miłośniczką biegania po galeriach handlowych nie jestem, to raz na jakiś czas taki wypad "zaliczyć" trzeba. 
Kilka słów o stylizacji- wszystko w beżu, wszystko przełamuje kamizelka w kolorze khaki z mega wielkim kapturem. Takie sportowe luźne stylówki cenię najbardziej ;-) Muszę jeszcze ogarnąć nagłówek na blogu i gotowa na chłodne dni!
Do następnego robaczki!












KAMIZELKA- SOWA STORE;
BLUZA- MAKENEMIES;
SPODNIE- BERSHKA;
ZEGAREK- GUESS (KLIK);